Po emocjonującym dwumeczu z Fenerbahçe przed Górnikiem Zabrze kolejne wymagające wyzwanie. W III rundzie eliminacji Ligi Europy zabrzanie zmierzą się z węgierskim Ferencvárosi TC – klubem, który od lat należy do ścisłej czołówki Europy Środkowej i regularnie występuje w fazach grupowych lub ligowych europejskich pucharów. Pierwsze spotkanie odbędzie się 5 sierpnia w Budapeszcie, a rewanż tydzień później w Zabrzu.
Na papierze faworytem pozostaje Ferencváros. Węgrzy dysponują bardziej wartościową kadrą, większym doświadczeniem międzynarodowym oraz atutem własnego boiska. Nie oznacza to jednak, że Górnik jedzie do Budapesztu wyłącznie po najniższy wymiar kary. Jeśli polski zespół powtórzy organizację gry i intensywność pokazaną w poprzedniej rundzie, może sprawić gospodarzom sporo problemów.
Ferencváros – klub z europejskim doświadczeniem
Największą przewagą gospodarzy jest obycie na arenie międzynarodowej. Ferencváros od kilku sezonów regularnie rywalizuje z klubami z czołowych lig Europy. Dzięki temu piłkarze z Budapesztu są przyzwyczajeni do meczów o wysoką stawkę, potrafią kontrolować tempo spotkania i rzadko tracą koncentrację.
Węgrzy dobrze czują się w ataku pozycyjnym. Chętnie utrzymują się przy piłce, cierpliwie budują akcje i wykorzystują szerokość boiska. Potrafią również błyskawicznie przejść do pressingu po stracie, zmuszając rywala do błędów już na własnej połowie.
Nie bez znaczenia pozostaje także atmosfera na stadionie w Budapeszcie. Ferencváros od lat wykorzystuje atut własnego obiektu, gdzie rywalom niezwykle trudno narzucić własny styl gry.
Górnik nie może zrezygnować ze swoich atutów
Jeżeli Górnik będzie próbował jedynie bronić się przez 90 minut, jego szanse na korzystny rezultat znacząco spadną. Kluczem będzie odwaga i odpowiedni balans pomiędzy defensywą a szybkim przechodzeniem do ataku.
Zabrzanie pokazali już w europejskich pucharach, że potrafią grać intensywnie, agresywnie doskakiwać do rywala i wykorzystywać wolne przestrzenie po odbiorze piłki. Właśnie kontrataki mogą być największą bronią polskiego zespołu.
Istotna będzie również skuteczność. Na wyjeździe przeciwko rywalowi tej klasy liczba stwarzanych sytuacji może być ograniczona, dlatego każda okazja pod bramką Ferencvárosu będzie miała ogromne znaczenie.
Największe zagrożenia dla Górnika
Największym problemem może okazać się środek pola. Ferencváros bardzo dobrze operuje piłką i potrafi długo utrzymywać się przy futbolówce. Jeżeli Górnik odda inicjatywę na zbyt długi czas, gospodarze będą systematycznie spychać zabrzan coraz bliżej własnego pola karnego.
Drugim zagrożeniem są boczne sektory boiska. Węgrzy często budują przewagę na skrzydłach, skąd posyłają dośrodkowania lub szukają zejść do środka. Odpowiednia asekuracja bocznych obrońców będzie jednym z kluczowych elementów taktyki Górnika.
Nie można także zapominać o stałych fragmentach gry. Ferencváros regularnie wykorzystuje ten element i potrafi zdobywać gole po rzutach rożnych czy wolnych.
Co może przesądzić o wyniku?
Pierwszy kwadrans spotkania będzie niezwykle istotny. Jeżeli Górnik przetrwa początkowy napór gospodarzy i nie straci szybko bramki, presja zacznie stopniowo przechodzić na Ferencváros, który jako faworyt będzie zobowiązany do prowadzenia gry.
Równie ważne będzie ograniczenie liczby prostych strat. W meczach tej klasy każda niepotrzebnie oddana piłka może zamienić się w groźną sytuację pod własną bramką.
Z perspektywy całego dwumeczu Górnik nie musi za wszelką cenę wygrać w Budapeszcie. Remis lub nawet minimalna porażka pozostawiłyby otwartą rywalizację przed rewanżem na Stadionie im. Ernesta Pohla.
Szanse obu zespołów
Przed pierwszym gwizdkiem więcej argumentów przemawia za Ferencvárosem. To zespół bardziej doświadczony, regularnie grający w Europie i dysponujący większą jakością indywidualną.
Jednocześnie Górnik ma atuty, które mogą sprawić problemy węgierskiemu klubowi – wysoką intensywność, dobrą organizację bez piłki oraz umiejętność szybkiego przechodzenia z obrony do ataku. Jeżeli zabrzanie zachowają dyscyplinę taktyczną i wykorzystają swoje okazje, mogą wrócić do Polski z wynikiem, który pozostawi realne szanse na awans.
Prognoza
Ferencváros słusznie jest uznawany za faworyta pierwszego spotkania, jednak Górnik pokazał już, że nie pęka przed renomowanymi przeciwnikami. Kluczowe będzie utrzymanie koncentracji przez pełne 90 minut i unikanie prostych błędów w rozegraniu.
Jeżeli zabrzanie wytrzymają presję gospodarzy i zachowają skuteczność w kontratakach, mogą sprawić, że losy awansu pozostaną otwarte aż do rewanżu w Zabrzu.
Prognozowany wynik: Ferencváros 2:1 Górnik Zabrze.
Taki rezultat nie przekreślałby szans polskiego zespołu. Wręcz przeciwnie – przy jednobramkowej stracie i własnym stadionie rewanż zapowiadałby się jako jedno z najciekawszych spotkań tej fazy eliminacji Ligi Europy.





