Losowanie IV rundy eliminacji europejskich pucharów przyniosło sporo emocji polskim kibicom. Pięć klubów reprezentujących PKO BP Ekstraklasę poznało potencjalnych przeciwników, z którymi może zmierzyć się w walce o awans do fazy ligowej Ligi Konferencji. Choć do rozegrania pozostają jeszcze spotkania III rundy, już teraz można ocenić, które zespoły miały więcej szczęścia, a które trafiły na wyjątkowo wymagających rywali.
Najbardziej komfortowa sytuacja wydaje się dotyczyć Lecha Poznań. Jeśli mistrz Polski nie poradzi sobie z KI Klaksvík w eliminacjach Ligi Europy i zostanie przesunięty do ścieżki Ligi Konferencji, zmierzy się ze zwycięzcą pary Riga FC – ETO FC Győr. To rywale z pewnością mniej renomowani niż wielu innych uczestników tej fazy kwalifikacji, dlatego ewentualny dwumecz dawałby Lechowi realne szanse na pozostanie w europejskich rozgrywkach.
Zdecydowanie mniej powodów do optymizmu może mieć Górnik Zabrze. Jeśli zabrzanie nie zdołają wyeliminować Ferencvárosu w III rundzie eliminacji Ligi Europy, ich kolejnym przeciwnikiem będzie AS Monaco. Francuski klub od lat należy do czołówki Ligue 1, regularnie rywalizuje w europejskich pucharach i dysponuje jedną z najmocniejszych kadr spośród wszystkich drużyn uczestniczących w kwalifikacjach. Taki scenariusz oznaczałby dla Górnika jedno z najtrudniejszych możliwych wyzwań.
Nieco bardziej wyrównana zapowiada się potencjalna droga Rakowa Częstochowa. Warunkiem jest jednak wcześniejsze wyeliminowanie szwedzkiego Hammarby. W przypadku awansu częstochowianie zmierzyliby się ze zwycięzcą rywalizacji pomiędzy Žalgirisem Kowno a Hajdukiem Split. Bez względu na ostatecznego rywala byłby to wymagający dwumecz, ale zespół z Częstochowy z pewnością nie byłby skazany na rolę outsidera. Doświadczenie zdobyte przez Raków w ostatnich sezonach europejskich pucharów może okazać się w takim starciu bardzo cennym atutem.
Jeszcze trudniejsze zadanie może czekać GKS Katowice. Jeśli śląski klub pokona Hapoel Tel Awiw, w decydującej rundzie eliminacji stanie naprzeciw Atalanty. Włoski zespół od kilku lat należy do ścisłej czołówki Serie A i regularnie rywalizuje z najlepszymi drużynami Europy. Ewentualny dwumecz byłby ogromnym wydarzeniem dla katowickiego klubu, ale jednocześnie oznaczałby niezwykle wysoką poprzeczkę.
Interesująco wygląda także sytuacja Jagiellonii Białystok. Jeśli mistrz Polski okaże się słabszy od Rangersów w eliminacjach Ligi Europy, nadal zachowa szansę na awans do fazy ligowej Ligi Konferencji. Rywalem byłby zwycięzca pary FK Jablonec – RFS Ryga. Na papierze jest to zestawienie bardziej wyrównane niż potencjalne dwumecze Górnika czy GKS-u, dlatego białostoczanie mogliby realnie myśleć o dalszej walce o europejskie puchary.
Patrząc na wyniki losowania jako całość, trudno mówić o pełnym zadowoleniu polskich klubów. Szczególnie Górnik Zabrze i GKS Katowice trafili na scenariusze, które w przypadku awansu lub spadku do Ligi Konferencji mogą okazać się wyjątkowo wymagające. Znacznie korzystniej wygląda sytuacja Lecha, a także – w pewnym stopniu – Jagiellonii i Rakowa, choć również ich ewentualni przeciwnicy należą do zespołów, które potrafią skutecznie rywalizować na arenie międzynarodowej.
Na tym etapie najważniejsze pozostaje jednak jedno – wszystkie rozważania mają charakter warunkowy. Każdy z polskich klubów musi najpierw wykonać swoje zadanie w III rundzie eliminacji. Dopiero wtedy okaże się, czy wylosowane scenariusze staną się rzeczywistością.
Jedno jest pewne – końcówka eliminacji zapowiada się niezwykle emocjonująco. Dla polskich drużyn będzie to nie tylko walka o awans do fazy ligowej, ale również o cenne punkty do rankingu UEFA oraz kolejną szansę na pokazanie swojej wartości na europejskiej scenie. O tym, czy losowanie okaże się szczęśliwe, zdecyduje już nie urna, lecz wydarzenia na boisku.





